Gdynia Sailing Days, Polska, 27-30.VII.2005

Tym razem startowałem z ekipą Dekeników w klasie 730. Miałem zastepować Domana, czyli jechałem na grocie. Relacja z braku czasu opiera się na relacji Maćka Cylupy :)

Po roku przerwy, MP wrócily do Gdyni w ramach Gdynia Sailiing Days.
Na starcie pojawilo sie 5 jachtow i jest to najgorsza frekwencja w tej rangi imprezie w historii klasy. A szkoda bo pare lodek bylo gotowych lecz nie dojechalo. Ale o tym na koncu.

Do żelaznej czwórki (Oktant, Bigstar, Toyota i Krystyna) dołączył Speednet. Mial byc tez Stalgast ale skonczylo sie na dowiezieniu lodki do Gdynii i pozniejszym starcie w TR...
Nasza ekipa tym razem znowu goscinnie na Toyocie. Prognozy raczej slabowiatrowe ale w pierwszy dzien udalo sie rozegrac 3 wyscigi. W pierwszym po zmianie wiatru w prawo na czolo wysunely sie BigStar i Toyota i miedzy soba rozstrzygnely walke o zwyciestwo. 1:0 dla Bigstara.
W drugim wyscigu zacieta walka przez caly czas. Wpierw prowadzi Speednet, potem na pelnym Krystyna, potem na drugiej halsowce na czolo wychodzi Bigstar tuz przed Oktantem i nami. Na ostatnim pelnym waitr znowu siada do zera, Krystyna lapie jkais podmuch i dojezdza na 3 miejscu. 3 wyscig jest dla nas pechowy. Przed startem dobieramy fał grota i ten po chwili.... peka. Stalowa linka poddała sie, jestemy bez glownego zagla i wycofujemy sie z wyscigu. Wyscig wygrywa Bigstar przed swietnie plynaca Krystyna. Wiatr znowu zmienil mocno kierunek do prawej powodujac ze zrobil sie tzw żużel...



W drugim dniu, w 4 wyscigu po zacietym poczatku halsowki wiatr siada prawie do zera. Wykorzystujemy sytuacje i lapiemy slabe podmuchy z prawej od morza wychodzac na zdecydowane prowadzenie. Zaczyna padac. Na trasie zuzel czyli oba boki robimy na jednym halsie. Stopniowo tracimy przewage nad szybkim w tych warunkach BigStarem by po ostatnim gornym znaku oddac prowadzenie. 3 dojezdza Oktant. KR odwoluje kolejne wyscigi i mamy przerwe. Przerwa jak sie okazalo trwala az do.... soboty.




Piątek spędziliśmy w porcie i na plaży. Więcej chyba nie trzeba dodawać :)


W sobote walczymy ostro o srebro z Oktantem. Wygyrwamy halsowki ale na pelnym tracimy do Bigstara a potem do Oktanta. Paczek myli trase i spada na dalsze miesjce a my wyczyniamy cuda aby utrzymac sie przed piekielnie szybkim Oktantem. NIe udaje sie i na pelnym odjezdza od nas w oczach. Przegrywamy srebro jednym pkt na razie, ale jeszcze 2 wyscigi przed nami.
6 wyscig okazal sie dla nas ostatnim. W połowie pelnego, goniac Oktanta, przy teżejącym wietrze lamiemy maszt pod salingami. Koniec marzen i zniszczony sprzet - na szczescie tylko maszt, reszta bez wiekszych strat. W efekcie w ostatnimi wyscigu juz bez nas nie plyna tylko Speednet z Krystyna i tak tez koncza sie te dziwne MP.



Mistrzem Polski na rok 2005 został Bigstar z Piotrkiem Krausharem na sterze, przed Oktantem Piotra Adamowicza i Speednetem Grzeska Krupy. 4 miesjce Krystyna Andrzeja Rybackiego a potem my...


Mac & Maciek
 

 

Zobacz też:
Atomic Sailing Team - strona główna