Ice Breaker Cup, Langedrag, Szwecja, 8-9.IV.2006

 

 

Piątek, 7.IV
Miejsce regat to match - racingowa legenda. Baza regat - klub GKSS - zorganizował mnóstwo regat meczowych, na czele z Swedish Match Cup i całym cyklem Swedish Match Tour (teraz World Match Racing Tour). Dziś, zaraz po przyjeździe na miejsce regat pod Gotheborgiem, odbyliśmy ponad 2.5 h trening. Początkowo nie szło nam zupełnie nic. Naszego regularnego dziobowego (Dominika Niśkiewicza) zastąpił Paweł Nowakowski, reszta załogi długo nie pływała (ostatni raz w Londynie ponad 2 miesiące temu), musieliśmy więc poświęcić sporo czasu na oswojenie się z łódką. Jachty, na których rozgrywają się regaty (DS 37 MR) są bardzo wymagające, mają dużo żagla i do ujarzmienia ich potrzeba dużo siły na każdej pozycji. Z każdym manewrem szło nam coraz lepiej, pod koniec treningu było już całkiem nieźle, byliśmy jednak wyczerpani. Podczas wyścigów, jeśli dopisze nam szczęście (i sędziowie będą nas "lubić" ;) powinno być dobrze.

Mieliśmy pełen przekrój warunków: wiatr od 2 do 4 st. Bft., słońce, deszcz, grad, śnieg - nazwa regat jest jak najbardziej adekwatna do panującej pogody :) Dwie inne trenujące załogi zeszły na wodę dość późno i nie mieliśmy za bardzo okazji żeby się do nich przystawić - rozpoznamy jutro wszystko "walką". Na liście startowej najlepszy jest Bjorn Hansen (13 w rankingu), nasz stary znajomy z naszego pierwszego grade 3 za granicą, reszta stawki też jest dobra, przede wszystkim są opływani na tych łódkach.
Mieszkamy w więzieniu przerobionym na hotel, praktycznie cały budynek jest do naszej dyspozycji, mamy super wyposażenie w pokojach i kuchni, salę bilardową, do klubu jest blisko. Gramy w bilard, Magic połamał już kij, zaraz pewnie idziemy odespać trening. Jutro zaczynamy ok 8.30 od odprawy i później na wodę. Postaramy się uzupełniać relację na bieżąco.

Sobota, 8.IV
Na wyścig (z powodu awarii innej łódki) czekaliśmy na łódce bardzo długo - w strugach deszczu, zimnym wietrze, przy zachmurzonym niebie - w Szwecji upał zelżał ostatnimi czasy. Dzisiejsze warunki były bardzo trudne - wiatr od 4 do 6 Bft., deszcz, zimno, czyli tor był bardzo szybki. Zaczęliśmy ostro, bo od wyścigu z Martinem Angselem (20 w rankingu). Podczas walki przedstartowej sprytnie uwolniliśmy się z jego kontroli (startował z żółtej, teoretycznie lepszej strony) i wystartowaliśmy z przewagą ok. 1 długości łódki. Na trasie powiększyliśmy przewagę i spokojnie wyścig. Bardzo dobry wyścig pod każdym względem - manewrów, pracy załogi, taktyki. Na następny znowu musieliśmy czekać w zimnie z powodu protestu zawodników z innej pary. Agresywna walka przedstartowa, podczas której naszym przeciwnikom (Linda Rahm, medalistka kobiecych Mistrzostwa świata w match - racingu) udało się "wlepić" nam karę. Startujemy lekko przegrani, ale na kolejnych kursach nie tracimy dystansu. Podczas stawiania spinakera na ostatniej prostej na metę, nasi przeciwnicy popełnili błąd - spinaker zaplątał im sie za sztag (dość częsty widok podczas tych regat). Atakowaliśmy cały pełny starając się wypchnąć ich za trasę, zmusić do błędu i w efekcie anulowani się kar. Niestety nie udało się - zabrakło nam doświadczenia w takich sytuacjach. To był wyścig, który powinniśmy wygrać, niestety przegrany. Ostatni wyścig dnia mieliśmy z załogą Rasmusa Viltofta z Danii. Tuż przed wyścigiem Marcin podczas chowania spinakera w trakcie bardzo silnego szkwału został wciągniety przez żagiel do wody. Szybka akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem, na start zdarzyliśmy "na styk". Po agresywnej i szybkiej walce przedstartowej wystartowaliśmy ze stratą ok. pół długości łódki, cały czas atakowaliśmy, ale niestety bez efektu. Podczas rufy popełniliśmy błąd, który kosztował nas utratą kontaktu z przeciwnikiem i w efekcie przegranym wyścigiem.
Skończyliśmy ten ciężki dzień z bilansem 1 wygrana i 2 przegrane, jutro kolejny wyścig w naszej grupie round - robin (10 załóg podzielono na 2 grupy, do kolejnej rundy awansują po 3 załogi z grupy), od którego zależy awans do kolejnego etapu, niestety ewentualne remisy układają się trochę na naszą niekorzyść - zależy jak pójdzie naszym przeciwnikom. Warunki mają być podobne, z tym że ma padać śnieg ;)

Niedziela, 9.IV
Dzięki wygranej z Charlesem Jobsonem (ostatni wyścig round-robin naszej grupy) udało nam się awansować do kolejnej rundy. Nie obyło się jednak bez problemów: obie łódki wypływają na falstart, wracamy się i kiedy sędzia opuszcza naszą flagę falstartu, pierwsi wracamy na trasę. Po chwili nasza flaga jest znowu w górze! Wracamy się po raz kolejny, nasi przeciwnicy odpływają wtedy na taka odległość, że nie ma szans, żeby ich dogonić. W połowie halsówki podpływa do nas sędzia na motorówce z przeprosinami za zamieszanie z flagami i propozycją powtórzenia wyścigu. Teraz już wyraźnie, od początku do końca i bez problemów prowadziliśmy wyścig.
W kolejnej rundzie płynęliśmy trzy wyścigi. Pierwszy z Bjornem Hansenem - super wyścig, przez cały czas walka na bliski kontakt, po starcie zrobiliśmy kilkadziesiąt zwrotów probując uwolnić się z krycia, niestety Bjorn odjechał nam na pierwszym pełnym "dzięki" naszym problemom ze spinakerem. Tak doświadczony zawodnik nie da łątwo wydrzeć sobie prowadzenia - wyścig przegraliśmy. Kolejny bieg z Dorte Jensen (brązowa medalistka z IO w Atenach w klasie Yngling) - wypływamy ze startu na bezpiecznym zawietrznym, jednym halsem w prawo dopływamy razem do layline, sytuacja cały czas jest remisowa. Na pierwszej boi Duńczycy są jednak przed nami i pomimo naszych ataków zostaje tak już do mety. Ostatni wyścig z Johnnym Ishdalem - prowadzimy od początku do końca i wygrywamy. Z takim bilansem nie było szans żeby awansować do półfinałów. Regaty zakończyliśmy na piątym miejscu, co można uznać za umiarkowany sukces. Największą korzyścią były oczywiście pełne trzy dni pływania - naszym największym problemem jest obecnie brak treningu i okazji do popływania razem.


Naszą załoga pływała w składzie: Marek Stańczyk, Marcin "Ice breaker" Panaś, Paweł Nowakowski, Zbigniew "High tower" Gutkowski oraz Maciej Kołosiński.

Wyniki końcowe:
1 Björn Hansen SWE
2 Dorte Jensen DEN
3 Rasmus Viltoft DEN
4 Linda Rahm SWE
5 Marek Stanczyk POL
6 Johnny Isdahl SWE
7 Martin Angsell SWE
7 Johan Bystedt SWE
9 Charles Jobson SWE
9 Mathias Lindeborg SWE
 

Pozdrawiam,
Maciek

Atomic Sailing Team - strona główna