Atomic Sailing Team - strona g³ówna

Archiwum aktualności od 22.X.1999 do 6.XII.2001:
6.XII.2001 STO nowych zdjęć z regat, treningów, naszych imprez, wyjazdów, gór itp.

27.XI.2001 VII Regaty Barbórkowe - Konin, 1-2.XII.2001

   Za oknem mróz, deszcz i śnieg a my szykujemy się na regaty (oszaleli?). Ostatnie w tym roku, pojedzie stara ekipa w składzie Andrzej, Maleś, Lisek, Maciek i Marek (oczywiście na 730-tce) oraz obstawa czyli Ania i Marta. Będzie to ostatnia okazja na imprezę "z łódką", a ponieważ wszyscy na nią już od dawna czekają, więc pewnie emocji i wrażeń nie zabraknie. Regaty te doskonale wpisują się w plan treningowy opracowany specjalnie na kolejny wyjazd w góry, czyli kolejny weekend z atrakcjami. Jesteśmy już spakowani (stroje kąpielowe, klapki, leżaki, kapelusze plażowe itd.), i czekamy...

 

18.X.2001 Pucharu Polski klasy 470

   Opublikowano oficjalny ranking klasy 470 po sezonie 2001. Do rankingu liczono pięć najważniejszych imprez w sezonie, jeden najgorszy wynik jest odrzucany (w naszym wypadku Puchar PZŻ z początku sezonu - X miejsce). Pomimo słabego występu na Mistrzostwach Polski, w klasyfikacji Pucharu Polski zajęliśmy wysokie trzecie miejsce. W porównaniu do poprzedniego sezonu jest to awans o trzy miejsca. Pierwsze miejsce zajęli zdecydowanie Tomasz Stańczyk / Tomasz Jakubiak przed załogą Rafał Sawicki / Paweł Nowakowski. W przyszłym roku do rankingu liczone będą również Meczowe Mistrzostwa Polski. Ranking jest na stronie PSK 470 w dziale "Pliki".

 
15.X.2001 Puchar Szkoły MIstrzostwa Sportowego "Baza" Mrągowo

   W ostatnich poważnych w sezonie 2001 regatach udział wzięli Maciek i Marek, startując oczywiście na 470 - tce. Warunki na wodzie zadziwiały wszystkich poza miejscowymi (Czos - jezioro cudów), pogoda dopisała, towarzystwo też. Jedynym przykrym wydarzeniem była pewna kolacja w piątek, po której w sobotę rano zeszliśmy na wodę blado - zieloni. Mimo wszystko było miło, a regaty ukończyliśmy na IV miejscu. Relacja i zdjęcia pojawią się wkrótce, więcej o imprezie można dowiedzieć się z sails.pl (bądź co bądź sam pisałem te relacje). Wkrótce pojawią się też rankingi klas 470 (III miejsce w klasyfikacji mężczyzn) oraz 730.

 

8.X.2001 Błękitna Wstęga Zatoki Gdańskiej

  W tych regatach wzięli udział Marek z Maćkiem, startując w kl. 470. Start potraktowaliśmy ulgowo, traktując go raczej jako trening przed Pucharem "Bazy" Mrągowo. Jeden wyścig w sobotę 6.X.2001 po trasie: start przed portem w Gdyni, boja przy molo w Sopocie, boja przed portem w Gdańsku, boja przy molo w Orłowie, boja przed portem w Gdyni, meta w główkach gdyńskiego  portu jachtowego. Trasa bardzo długa (jak na regaty o "Błękitną Wstęgę" przystało), czasem jeden hals trwał 45 minut a cały wyścig ponad cztery godziny. Startowało dosłownie wszystko co mogło się utrzymać na wodzie, stworzono ponad 10 klas, łącznie ponad 50 jachtów. Formuła regat zezwalała na utworzenie klasy przy minimum trzech startujących jachtach i tak właśnie było z klasą 470. Przypłynęliśmy drudzy, byłoby lepiej ale spóźniliśmy się 20 minut (!!!!) na start. W naszej klasie wygrała załoga R. Sawicki / P. Nowakowski, a w generalce nasz trener Adam Jankowski z załogą startując na Tornado.

 

1.X.2001 Meczowe Mistrzostwa Polski w kl. 470

  Zdobyliśmy brązowy medal na Meczowych Mistrzostwach Polski. Po pierwszym dniu eliminacji z grupy wyszliśmy na pierwszym miejscu (cztery wygrane wyścigi, jeden przegrany), drugiego dnia nic nie wiało i klasa 470 mężczyzn nie miała wyścigów (tradycyjnie wycieczka do Rozewia i na Hel). Trzeciego dnia dodatkowa runda eliminacyjna (dwie przegrane, jedna wygrana) i w półfinałach spotykamy się z załogą p. Szwoch / P. Dworakowski. Przegrywamy z nimi po raz pierwszy 2:1 i następnego dnia w małym finale (walka o miejsca 3 - 4) pokonujemy załogę G. Skowroński / M. Skowrońska 2:1. Regaty stały na bardzo wysokim poziomie zarówno jeśli chodzi o ściganie się (z czołówki Pucharu Polski zabrakło jedynie załogi T. Stańczyk / T. Jakubiak), jak i organizacyjnym (rozegrano ponad 200 wyścigów). 

 

26.IX.2001 Meczowe Mistrzostwa Polski w kl. 470

  W dniach 27 - 30.IX.2001 na wodach Zatoki Puckiej rozgrywane będą Mistrzostwa Polski w kl. 470 w formule match - race. Oczywiście nie może zabraknąć tam naszych reprezentantów (Marek Stańczyk, Maciej Kołosiński), którzy chcieliby zrehabilitować się za "tradycyjne" mistrzostwa Polski. Formuła match - race narzuca ograniczenia co do ilości startujących łódek (liczba wyścigów dochodzi do 80), tak że w regatach wystartuje 10 pierwszych załóg z aktualnego rankingu, z tego obrońcy tytułu (R. Sawicki / P. Nowakowski) jako załoga rozstawiona i nie biorąca udziału w fazie eliminacyjnej. Pierwsza runda (każdy z każdym) prowadzona do dwóch wygranych ma wyłonić 5 załóg, które przechodzą do ćwierćfinałów. Spośród 6 ćwierćfinałowych załóg (do walki włącza się obrońca tytułu) podzielonych na dwie grupy, do półfinałów przechodzą 4 załogi (bezpośredni zwycięzcy grup i dwie załogi z baraży). W finale walczą 2 łódki do 3 zwycięstw.

Więcej o regatach match - race:
www.mkcafesailingteam.pl
www.americascup.org
www.matchrace.de
www.swedishmatchcup.com

Ranking sterników regat match - race: www.sailing.org

26.IX.2001 Akademickie Mistrzostwa Polski

  W miniony weekend (19 - 22.IX.2001) część naszej załogi (Marek Stańczyk, Maciej Kołosiński i Andrzej Kucieński) została zaproszona przez Politechnikę Gdańską do reprezentowania naszej uczelni w Akademickich Mistrzostwach Polski. Regaty odbyły się w naszych rodzinnych stronach na jeziorze Niegocin (bazą regat był ośrodek AZS w Wilkasach koło Giżycka), na łódkach klasy Omega. Rywalizacja stała na bardzo wysokim poziomie, wśród zawodników znajome twarze pływające na codzień w klasach olimpijskich. Regaty rozgrywane w formule drużynowej, pod uwagę brane były wyniki dwóch najlepszych łódek z każdej uczelni. Dzięki znakomitej postawie załóg z naszej uczelni (druga ekipa z PG wystąpiła w składzie: Piotr Żółtowski, Bogusław Waszkiewicz, Michał Koreszczuk) Politechnika Gdańska zdobyła srebrny medal w klasyfikacji generalnej i złoty medal w klasyfikacji politechnik. 

 

11.IX.2001 zanim pojawi się relacja, o IGSD można dowiedzieć się czegoś więcej oglądając zdjęcia

 

23.VIII.2001 kilkanaście nowych zdjęć z Pucharu PZŻ i Pucharu Pucka

 

21, 22.VIII.2001 przygotowania do Idea Gdynia Sailing Days, Mistrzostw Polski kl. 470 i Mistrzostw Polski kl. 730

  Na te największe i najważniejsze w Polsce regaty już od dawna przygotowuje się cała załoga. Idea Gdynia Sailing Days (Gdynia, 27.VIII - 1.IX.2001) to impreza wpisana w kalendarz ISAF i Żeglarski Puchar Świata dla klas olimpijskich (grade 2) z pulą nagród 50 000 DM.
  Nasza załoga startować będzie równolegle w klasach: 470 (Marek Stańczyk i Maciek Kołosiński) i 730 (Tomasz Malewski jako sternik oraz najprawdopodobniej jako załoga: Andrzej Kucieński, Adam Żuber, Jasiek Fursewicz, Paweł Jakuć). Załoga 730 - tki wybiera się w czwartek 23.VIII na trening do Pucka. Zgrupowanie będzie trwało do poniedziałku 27.VIII, wtedy też najprawdopodobniej dołączą do nas Łukasz Okułowicz z Wojtkiem Myśliwcem. Marek i Maciek przygotowania zaczynają w piątek / sobotę od pracy przy sprzęcie, ktory po ostatnich regatach i treningach wymaga kilku istotnych napraw. W miarę możliwości w trakcie regat nasza strona będzie aktualizowana, ale na to specjalnie bym nie liczył. Najświeższe informacje, aktualności, wyniki będzie można znaleźć w portalu www.sails.pl (aktualizowanym codziennie).

 

15 - 19.VIII.2001zgrupowanie na Płw. Helskim 

   To miał być ostateczny sprawdzian przed zbliżającymi się MIstrzostwami Polski kl. 470 i Idea Gdynia Sailing Days. Wydaje się, że to co tam się działo (a działo się dużo) nastraja optymistycznie przed tymi najważniejszymi i największymi w sezonie regatami. Pomimo, że zabrakło kilku osób i tak było ciekawie. Słowem: forte alio. Popływaliśmy na 470, desce, co poniektórzy otrzymali nowe przezwiska: Śpiący Siedemdziesiątkarze, Wieśniakowy Katapulciarz, Były Santaniarz,  Deskarz (warto zapamiętać, może być o nich głośno już niedługo), oczywiście organizacja wyjazdu na najwyższym poziomie (każdy pomyślał o tym żeby wziąść butlę z gazem, jedzenie), wszyscy zdołowani, że namioty nie okopane, ani ja ani Wojtas nawet jednej nocy nie spędziliśmy w swoim namiocie (ja to nawet do niego nie wszedłem) za to najszybciej go spakowaliśmy (w sumie to nie tyle spakowaliśmy, co nie mieliśmy co pakować...), Jasiu walnął policzkiem w rękę wąsacza (tak go piekła ta ręka i twarz, że mu ją Wojtek ochłodził piwkiem), forte alio, jakiś debil zapragnął skoczyć na główkę do wody sięgającej kolan, Tomek spokojny jak zawsze - wcale nie wypominał Wojtkowi przy każdej okazji jego katapult, szef wywołał zdjęcia z poprzedniego Pucka (Łukasz na pierwszym planie), było zajebiste Security, zapoznaliśmy się z nowymi, młodszymi kumplami (Marcinek, jego mama i tata), samochód trochę się przetarł tu i tam (kto był mechanikiem w kąpielówkach?), nikt nikogo nie wrzucał do wody, forte alio, Ania nigdy nie ściemniła ani odmówiła, za to Marta i Dorota tak, Wojtek wcale nie wychodził z siebie przyprawiając towarzystwo o bóle brzucha ze śmiechu i w ogóle było zajebiście. Krótko podsumowując (z rozmowy telefonicznej):
 - Maciuś, gdzie jesteś?
 - Nie wiem, coś jakby w raju.....

9 - 12.VIII.2001 trening nad jez. Okrągłe

  Podczas tych czterech dni część załogi (tj. Marek, Maciek, Andrzej) odbyła trening mający sprawdzić ich wytrzymałość i przygotowanie do zbliżających się mistrzostw Polski w klasach 470 i 730. W ocenie grupy trenerów (Łukasz Okułowicz, Bartek, Tomek Dawidowski, Krzysiek, Czarek, Mariusz Stankiewicz, Ania, Magda, Marta, Ola) forma zawodników dobrze rokuje na przyszłość. Jak wskazuje nazwa jeziora wszyscy zarobieni na okrągło. Relacja wkrótce. Konieczne będzie jednak przeprowadzenie kolejnego treningu, tym razem morskiego. Został już ustalony termin: 15 - 19.VIII i miejsce: Hel. Weźmie w nim także udział ekipa olsztyńska.
Kilka nowych faktów:
  Zaczyna się ciekawie: Stona z Krzyśkiem odbierają mnie z dworca, w samochodzie czeka Marek (zagadka - dlaczego nie wyszedł?). Krótka wizyta w domu, (nie zapomnę spojrzenia mojej mamy - "Już idziesz?" "Tak mamo, już idę"), jeszcze krótsza na BP. W trakcie drogi Marek odzyskuje głos i chęć do walki, trochę pośpiewaliśmy i po chwili jesteśmy nad jeziorem. Stół wygląda ciekawie, widać że ekipa nie nudziła się, a nasza dostawa wprowadza wszystkich w jeszcze lepszy humor. Samochód Bartka wprawia w osłupienie (ile można jeźdżić z przebitą oponą?), ale najważniejsze, że magnetofon działa. Coraz bardziej zarobieni urządzamy strzelnicę, grill pachnie coraz mocniej.

                                                "To było piękne lato chociaż czasem padało,
                                                       dużo wina się piło i mało się spało..."

Stona (tik romantyk) pokazuje Magdzie jezioro (trzciny), chyba ślisko było, bo wracają z brudnymi kolanami. Łukasz już nie chciał pokazywać drugi raz po Stonie. Forte alio. Z rana (ok. godziny 6) wycieczka do pobliskiego sklepu o mały włos nie kończy się tragicznie (kto wpadł na pomysł, żeby Łukasz prowadził i kto zaciągnął mu ręczny?), Łukasz od intensywnego budzenia sklepikarza jest jedną ręką w sklepie, wracamy niespełnieni, kolejna próba za godzinę i tym razem się udało. Droga oczywiście z atrakcjami ("Nie, tylko nie między oczy!!!" i rowerzysta, który miał śmierć w oczach). Po powrocie zarabiamy się, później krótka wizyta w domu (cierpliwość naszych rodziców na wyczerpaniu) i znowu wieczór na łódce. Bartek ze Stoną w oczekiwaniu na nasz powrót odwiedzają pobliskie sklepy ("Przyszliśmy po haracz!!"), a ponieważ Bartek nie zdjął nawet swojej deski z bagażnika, więc postanawia popływać na niej w drodze powrotnej. Wieczór. Wszyscy (czyli tylko Stona) zmieniamy koło, dobre rady dawane pzez Łukasza nie trafiają do Stony i Łukasz leży na ziemi.

                                                                 "To ja, Narcyz się nazywam,
                                                                    przepraszam i dziękuję
                                                                  ja tych słów nie używam..."

W międzyczasie dziewczyny same z siebie (!!!) sprzątają stół i grill, i możemy zaczynać. 

                                                                    "Gdybym miał gitarę,
                                                                     to bym na niej grał..."

Zapada zmierzch. 

                                                  "...ostatniego dnia tych pamiętnych wakacji
                                                    kochali się namiętnie w męskiej ubikacji..."

Kopernik w swoim żywiole. Mega - strzelnica i mega - motywy. Kończymy w skromnym gronie... Następnego dnia z rana zebranie niemal rodzinne w sypialni, poźniej złote dziewczyny znowu same z siebie sprzątają ("Nie mogę patrzeć jak one się męczą. Jedziemy do baru!"). Forte alio. W barze trochę sody. 

                                                                       "Lotnik skrzydlaty, 
                                                                  władca swiata bez granic..."

                                                         "Agnieszka już tutaj dawno nie mieszka..."

Zwijamy się ze śmiechu, trochę przestają nas lubić i kiedy uznajemy, że już posprzątane - wracamy. Posprzątane faktycznie było, ale nad Okrągłym już nie mamy ochoty siedzieć, więc Łukasz rzuca propozycję, żeby odwiedzić jego "domek" nad Niegocinem. Krótka wizyta w domach, "Biedronce", mała imprezka na BP ("Jeszcze tego nie robiłem w myjni") i jedziemy. Na miejscu krajobrazy przepiękne, słońce, wiatr, "domek" Łukasza... "Łukasz, nie zrobisz tego na stole". Zrobił. I to nawet coś więcej. Musimy się przenieść - mieliśmy zrobić grilla, ale oczywiście nikt nie miał zapalniczki. W miłej atmosferze powoli się zarabiamy. Krótka wycieczka po okolicy, Bartek szaleje na rowerze, Łukasz dorwał ciasteczka, w drodze powrotnej (20 km/h) trochę stresu i trochę śmiechu. Przyjeżdżamy i okazuje się, że nasze panie nas opuściły. Siedzimy w przyczepie kempingowej Łukasza, Bartka trochę poniosło, Łukasz zrobił coś Markowi, dziewczyny wcale nie siedziały wtedy za przyczepą. W efekcie Marta ma rozbity nos, forte alio, po chwili tarzamy się ze śmiechu (dzięki Bartkowi i Łukaszowi), poznajemy Pavarottiego i pół Białej (to dzięki Magdzie), utrudzeni zasypiamy..... Pobudka, jeszcze trochę śmiechu z "łazienki" i to już koniec treningu. Spełnieni wracamy....
P.S. Aha - na wodę nie zeszliśmy. 

30.VII.2001 Mistrzosta Polski - kl. T - R

   W Mistrzostwach Polski Marek, Maciek, Wojtek, Andrzej i Łukasz "Lytr" Okułowicz zajęli II miejsce w debiutującej w Pucharze Polski Jachtów Kabinowych klasie T - R.

23.VII.2001 Puchar Pucka - kl. 470

   Forma rośnie - w regatach o 
Puchar Pucka Marek z Maćkiem wstąpili na podium zajmując bardzo cieszące nas III miejsce.

11.VI.2001 Puchar Empeer Yacht - kl. 730

  W kolejnym starcie w klasie 730 załoga w składzie: Marek, Maciek, Jasiek, Maleś i Lisek zajęła IV miejsce w regatach o Puchar Empeer Yacht. Regaty upłynęły pod znakiem silnych wrażeń doznanych w "Instytucie". 


21.V.2001 Puchar Prezydenta Gdyni - kl. 470

   Marek Stańczyk i Maciek Kołosiński zajęli bardzo dobre V miejsce w regatach o Puchar Prezydenta Gdyni.


28.V.2001 Puchar Spójni - kl. 730

   Kolejne regaty w klasie 730. W Nieporęcie w dniach 26-27.V.2001 walczyliśmy o Puchar Spójni. Pierwsze pływanie na nowej łódce (Gemini 2000) i zajmujemy VI miejsce.

21.V.2001 Puchar PZŻ - kl. 470

   Po długiej przerwie kolejne starty w klasie 470. W regatach o Puchar PZŻ w Pucku rozgrywanych w dniach 17 – 20.V.2001 Marek i Maciek zajęli X miejsce.

21.III.2001 Bojery
   Marek Stańczyk został vice-mistrzem Europy juniorów.

 

5.III.2001 Bojery
   Marek Stańczyk zajął 10. miejsce w silnie obsadzonych Międzynarodowych Mistrzostwach Polski Seniorów.

 

26.II.2001 Bojery
   Kolejnymi regatami bojerowymi w których udział wziął nasz reprezentant były Mistrzostwa Polski. Naszą załogę reprezentowali Marek Stańczyk (V miejsce) i Tomasz Malewski, który jednak potraktował start ulgowo i nie odegrał większej roli poza rozrywkową. 

 

31.I.2001 Bojery
   W dniach 27-28.01.2001 na jeziorze Śniardwy odbyły się pierwsze regaty w tym sezonie bojerowym. Marek zajął w nich pierwsze miejsce w kategorii juniorów, a drugie w klasyfikacji generalnej.

 

24.I.2001 Bojery
   W tym roku prawdopodobnie tylko Marek Stańczyk i Tomasz Malewski będą reprezentować naszą załogę podczas sezonu bojerowego. Wojciech Myśliwiec (IX. miejsce podczas zeszłorocznych Mistrzostw Europy Juniorów), Andrzej Kucieński i Jasiek Fursewicz zimą zajmą się szkołą, żeby w sezonie letnim nie odpuścić żadnych regat. Najważniejszymi regatami będą Mistrzostwa Europy Juniorów, które zostaną rozegrane w marcu, na Łotwie. Marek Stańczyk będzie starał się zająć wyższe miejsce niż 6. wywalczone w zeszłym roku. Plan - zdobyć medal. W tym celu zakupiony został nowy żagiel firmy 1 Sails. Niestety na razie nie można było odbyć jeszcze żadnego treningu. Złe warunki lodowe są normą w ostatnich kilku latach. Istnieje pewna szansa na pierwsze "loty" podczas najbliższego weekendu na jeziorze Śniardwy, jeżeli lód się utrzyma. 

 

12.XI.2000 470 pozostaje klasą olimpijską - Edynburg

Oto klasy, które zostały zatwierdzone do regat olimpijskich w Atenach, w roku 2004
Klasa Sprzęt
Windsurfing mężczyzn Mistral One-Design
Windsurfing kobiet Mistral One-Design
Wielokadłubowe Tornado ze spinakerem i podwójnym trapezem
Jednoosobowa kobiet Europa
Dwuosobowa kobiet 470
Jednoosobowa mężczyzn Finn
Dwuosobowa mężczyzn 470
Dwuosobowa otwarta 49er
jednoosobowa otwarta Laser
Kilowa mężczyzn Star
Kilowa kobiet Yngling
03.VIII.2000 Nowy spinaker - Gdynia
   Po licznych stratach sprzętu (połamany maszt, bom i ster, porwane dwa spinakery, zniszczone żagle) mamy w końcu coś nowego. Jest to spinaker typy "light" firmy Ullman Sails, kupiony od załogi włoskiej, prawie nie używany.
  

 

17.VII.2000 Wyjazd do Pucka - Giżycko
   Do niedzieli będziemy na regatach w Pucku. Strona nie będzie aktualizowana, nie będziemy też odpowiadać na e-mail. We wtorek zamieścimy relacje z regat w Pucku i z poprzednich w Olsztynie.
 

 

04.VII.2000 Nowy dział: Technika
   W tym rozdziale znajduję się informacje dotyczące ustawienia i trymowania 470 -tki. Prosimy o komentarze, jeżeli język byłby mało zrozumiały. W późniejszym czasie dodane zostaną nowe artykuły.
 

 

04.V.2000 Wyjazd, brak aktualizacji - Gdynia
   W piątek (05.V.2000) wyjeżdżamy na Mistrzostwa Świata. W związku z tym, strona nie będzie aktualizowana w dniach 05 - 22.V.2000. Zapraszamy do odwiedzenia naszego serwisu po tym terminie.
 

 

30.IV.2000 Brak wiatru - Gdynia
   Od dwóch dni siedzimy w porcie, na Zatoce Gdańskiej nawet na chwilę nie zagościł wiatr. Jeżeli pogoda się nie zmieni, nie będziemy mieli możliwości treningu przed Mistrzostwami Świata. Jest jednak jeden plus. Możemy pracować przy sprzęcie, który jest już gotowy prawie w 100%.
 

 

28.IV.2000 Zgrupowanie przed Mistrzostwami - Gdynia
   Dzisiaj rozpoczęliśmy sześciodniowe zgrupowanie klasy 470 przed Mistrzostwami Świata na Balatonie. Przez pierwsze cztery dni będziemy doskonalić technikę, następnie założymy regatowe żagle, maszty i próbujemy jak najlepiej dostawić łodkę.
 

 

18.IV.2000 Wyjazd na Mistrzostwa Świata - Gdynia
   W sobotę 06.V.2000 wyjeżdżamy na Mistrzostwa Świata Seniorów na Węgry. Jedziemy tam przede wszystkim po doświadczenie. Na dobry wynik (awans przynajmniej do srebrnej grupy) trudno liczyć, przeciwnicy dysponują o wiele lepszym sprzętem, więcej trenują, ale nie poddajemy się i jedziemy "naładowani" wolą walki.
 

 

4.IV.2000 Nowe zdjęcia z treningu - Gdynia
   Zapraszamy do obejrzenia nowych zdjęć - 470
 

 

30.III.2000 Nowa automatyczna Księga Gośći
 

 

29.III.2000 Świetna decyzja giżyckich radnych - Giżycko
   Na ostatniej sesji rady miasta Giżycko podjęto "najlepszą" ostatnio decyzję. Otóż w mieście leżącym pomiędzy jednymi z największych jezior w kraju (Niegocin, Kisajno) dofinansowane z kasy miejskiej będą trzy sporty: piłka nożna (IV liga), piłka ręczna i zapasy. Świetnie, tylko czekamy na decyzję Zakopanego o zaprzestaniu finansowania narciarstwa.
 

 

26.III.2000 Inauguracja sezonu - Gdynia
   Dzisiaj okolo godziny 13.00 po raz pierwszy zeszliśmy na wodę Zatoki Gdańskiej. Pływaliśmy na 470. Pogoda była bardzo marna, jakby chciała nas wygonić z wody. Zimno, mgła i mało wiatru.
 

 

03.III.2000 Sukcesy na bojerach - Wężewo
  Marek Stańczyk zajął szóste, a Wojciech Myśliwiec dziewiąte miejsce w Mistrzostwach Europy Juniorów w bojerach, klasa DN. Regaty zostały rozegrane w Polsce, na jeziorze Śniardwy. Rozegrano siedem wyścigów. Różnica między vice-mistrzem, a Markiem wynosiła dziewięć punktów. Były to najlepsze miejsca naszych reprezentantów w dotychczasowych startach.
 

 

02.III.2000 Szukamy menadżera - Giżycko
  Nawiążemy kontakt z osobą, która chciałaby się podjąć współpracy w zakresie pozyskiwania sponsorów i prowadzenia działalności promocyjnej naszej załogi. Warunki finansowe do ustalenia.
 

 

30.X.1999 Budujemy nowy jacht - Giżycko
   Oferta, którą Państwu przedstawiamy zawiera konkretne propozycje sponsorowania(...) Więcej
 

 

22.X.1999 Podsumowanie Sezonu 1999 - Giżycko
   Sezon 1999 był dla nas niezwykle udany. W klasie 470 z powodu matur i egzaminów prawie nie startowaliśmy (mimo tego awans do srebrnej grupy Mistrzostw Europy Juniorów). Natomiast koncentrując się na klasie 730 odnieśliśmy znaczące sukcesy. Sezon rozpoczął się od regat w Olsztynie, zaliczanych do Punktacji Pucharu Polski. Pierwszy wyścig...i niespodzianka wygrywamy zdecydowanie naszą klasę, przegrywają jedynie z dwukrotnie większym Mobil -As Motors. Nasz sukces wywołał niemałe poruszenie wśród widzów i zawodników; jesteśmy najmłodszą załogą, poza tym pływaliśmy na jednym z najgorszych jachtów całej stawki w klasie 730. Następne wyścigi, miejsca w trójce potwierdziły, że nie był to przypadek. Dopiero pęknięcie sztagu zepchnęlo nas na piątą pozycję. Do końca sezonu startowaliśmy jeszcze w Pucharze Prezesa PZŻ - 4. miejsce, Długodystansowych Mistrzostwach Polski - 2. miejsce!!!, Pucharze Premiera RP - 6. miejsce. Na każdych regatch budziliśmy podziw nawiązując wyrównaną walkę, pływając na wiele wolniejszym jachcie. Do rankingu końcowego sterników liczyło się pięć spośród ośmiu regat. My zaliczyliśmy tylko CZTERY, a nasz sternik Marek Stańczyk został sklasyfikowany na siódmym miejscu wśród prawie czterdziestu sterników. Wystarczyłby tyko start w Mistrzostwach Polski, aby awansować do pierwszej trójki. Mile zaskoczeni i pobudzni tegorocznymi sukcesami postanowiliśmy... zwyciężyć we wszystkich regatach sezonu 2000. Stąd też nasza akcja BUDUJEMY NOWY JACHT